poniedziałek, 16 maja 2016

Hej! Ostatnio odbyły się w Poznaniu targi BeautyVision, w których brałam udział. Plany miałam wielkie, a wyszło jak zwykle, tzn. porwało mnie szaleństwo zakupów. Stoisk było tyle, że musiałam odwiedzić tylko te, które rzeczywiście były mi niezbędne do życia. Taaa... i tak zabrakło mi czasu, ponieważ już o 12 zaczynało się spotkanie blogerek, za które serdecznie dziękuję organizatorom. Targi były bardzo dobrze zorganizowane, nie było przepychanek i samo wejście do pawilonu poszło sprawnie. Pierwsze stoisko, które odwiedziłam należało do firmy NYX. I to było jedyne rozczarowanie, którego doznałam na targach. Dotarłam tam jako jedna z pierwszych. Przede mną w kolejce stało 5 dziewczyn, więc grzecznie czekałam. Udało mi się dorwać paletę do konturowania, ale najbardziej czekałam na produkty do ust. Jak się okazało pomadki Lip Lingerie, w ogóle nie dotarły. I tu już pierwszy zgrzyt, ponieważ firma obiecywała, że akurat te produkty pojawią się na targach. W końcu dotarłam do produktów do ust i z 5 kolorów, które wybrałam sobie już w domu, dostępny był tylko 1... Jakim cudem 5 osób przede mną, zaledwie 30 min od rozpoczęcia targów, mogło wykupić aż 4 odcienie pomadek? Jestem mega rozczarowana, ponieważ Nyx przed targami zapewniał, że będzie miał duży zapas kosmetyków. A tu wychodzi na to, że dostępnych było zaledwie kilka sztuk danego koloru? Szczerze powiedziawszy to na razie mam focha na firmę i przestaję już nawet czekać na ich sklep internetowy, którego otwarcie jest ciągle przekładane. Poza tym całe targi uważam za bardzo udane. Miło wspominam Blog Beauty Day, na którym spotkałam super dziewczyny. Otrzymałyśmy różne rzeczy i już nie mogę doczekać się ich testowania, żeby podzielić się z Wami opinią na ich temat. Więcej zdjęć już wkrótce.
 Pozdrawiam A. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz