poniedziałek, 4 stycznia 2016

Pierwsze wrażenie M Brush by Maxineczka


























Zapraszam na moje pierwsze wrażenie na temat pędzelków od Maxineczki. 



Hej! Okres świąteczny minął, więc czas wziąć się do pracy. W końcu dostałam w swoje łapska długo wyczekiwane pędzelki od Maxineczki. Internet został podzielony, dyskusja na fcb ciągnęła się kilka dni, a niektóre komentarze, aż przykro było czytać. Pędzelki dostępne są jedynie na stronie MintiShop.pl, ja zamówiłam 05 i 06 do oczu. Nie ma co się oszukiwać, pędzle są drogie. 
06 kosztuje 69,90 zł, a 05 74,90
Wiem, że dla wielu osób jest to cena nie do przeskoczenia, ale Maxineczka uprzedzała, że pędzle będą drogie, więc niby nie powinno być zaskoczenia. Niby.
Dla mnie cena jest wysoka, tym bardziej, że nie znamy rzeczywistej jakości produktu. Rozumiem, że pędzle są produkowane ręcznie w Japonii ze specjalnie wyselekcjonowanego włosia kozy, ale czy na serio była potrzebna pozłacana skuwka? 


Co do samych pędzli to mogę stwierdzić tylko jedno: są warte każdej złotówki, którą wydałam. Idealne. Nie ma dla nich innego określenia. Włosie jest tak mięciutkie, że nie da się tego opisać słowami. Można się nim miziać godzinami. Przetestowałam je już w różnych warunkach i kilka razy myłam. Są takie jak w dniu kiedy do mnie przyszły. Myślałam, że Zoeva ma super pędzelki, ale to M Brush robią za mnie cały makijaż. Cudowne wykonanie i dbałość o każdy detal. Osobiście wolę dłuższe trzonki, ale to już kwestia gustu. 




























Pędzelek 05 "Może posłużyć jako duży pędzel do blendowania lub jako precyzyjny pędzel do twarzy. Świetnie się sprawdza przy rozcieraniu granic między cieniami jak i przy aplikacji pudru pod oczami czy rozświetlacza. Subtelnie zwężająca się końcówka pomoże w delikatnym zaznaczeniu załamania powieki." 

Używam go codziennie do blendowania cieni i zaznaczania załamania powieki. Jego kształt sprawia, że pędzel sam sunie po powiece. Z tej dwójki to właśnie on bardziej przypadł mi do gustu. 































Od lewej: M Brush 05, Zoeva 228, Hakuro H74, Hakuro H77


































































Pędzel 06 służy do nakładania i rozcierania cieni. Jest bardzo uniwersalny, więc można wykorzystać go na kilka sposobów. Ostatnio zrobiłam tylko nim cały makijaż oka. Da się :)



Od lewej: M Brush 06, Hakuro H79, Zoeva 232, Zoeva 227

























Każdy pędzelek przychodzi w ozdobnej tubie <3 Jestem zakochana w tych pędzlach i wiem, że w przyszłości jeszcze dokupię inne. 


11 komentarzy:

  1. Piękne są! Wszyscy twierdzą, że warte swojej wysokiej ceny :) Ja sie chyba prędko nie skuszę, bo mam bardzo dużo pędzli które są w dobrym stanie więc chyba będę się nimi cieszyć aż padną;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena faktycznie spora, ale skoro są tak dobre to warto w nie zainwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że są godne uwagi :) na aktualną chwilę muszę obejść się smakiem, ze względu na cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne :) Tez planuje je kupic. Te 3 do oczu na pewno. Na razie testuje Lovenue by Magda Pieczonka. Cena podobna co te Maxineczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaką ta tuba ma średnicę? Ile takich pędzelków do oczu może pomieścić? Zastanawiam się nad kupnem pędzla do oczu i opakowanie bardzo zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, mam komplet od 13 stycznia, używałam kilka razy i niestety zaczęły wykruszać się napisy z trzonków, osypało się to złoto, pedzle są dobre ale od Zoevy używam prze dwa lata i takich cudów nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam ich prawie codziennie od stycznia i nic się z nimi nie dzieje. Nadal podtrzymuję moją opinię na ich temat.

      Usuń
  9. Ktory bardziej nadaje sie do konturowania nosa?

    OdpowiedzUsuń