wtorek, 5 maja 2015

Ulubieńcy kwietnia i jeden bubel

Zapraszam do ulubieńców kwietnia



Miesiąc temu odkryłam w moim mieście hurtownię kosmetyczną, która posiada w swojej ofercie hybrydy Semilac. Oczywiście musiałam kupić kilka kolorów. Na moich paznokciach królowały dwa kolory 105 Stylish Gray i 094 Pink Gold. Na szczęście w żadnej hybrydzie nie było paprochów, ani bąbelków. Wszystko pięknie się trzymało przez 2 tygodnie :)


Moim ulubionym pędzelkiem w tym miesiącu był Hakuro H77, który idealnie blenduje i rozciera cienie. Cudo! 


Ostatnio pisałam Wam, że dorwałam w Drogerii Natura tusz L'oreal Volume Million Lashes So Couture. On jest genialny. Idealnie wydłuża, pogrubia i podkręca rzęsy. Nie osypuje się i nie odbija. Jeszcze nigdy nie miałam tak dobrego tuszu. Zdecydowanie podbił moje serce i został moim faworytem.



Ponownie królowała u mnie paleta cienie Zoeva Naturally Yours oraz róż do policzków od Essence


Pamiętacie podkład mineralny z Joko? Link Myślałam już, że rzucę te podkłady w cholerę i zacznę stosować sam puder, ale wiele dziewczyn na Youtube polecało Bourjois Healthy Mix. Pomyślałam sobie czemu nie, po tym Joko już chyba gorzej być nie może. To był strzał w 10! Wzięłam odcień 51 Light Vanilla i jest idealny. Podkład nawilża moją skórę, nie powoduje dyskomfortu, ani uczucia ściągnięcia. Utrzymuje się dobre 8-10 godzin bez poprawek. Krycie nie jest mocne, ale ja też nie potrzebuję takiego. Na pewno kupię go ponownie. 


Na moich ustach w tym miesiącu królowała matowa pomadka od Catrice oraz kredka od Kobo. Nie wiem czy pomadka jest jeszcze dostępna, bo kupiłam ją jakiś czas temu. Za to kredkę kupicie na pewno. Ma ona dodatkowo wbudowaną temperówkę, która podbiła moje serce. Jak ja mogłam żyć bez takiej temperówki? 




A bublem tego miesiąca okazał się niedawno kupiony eyeliner od Maybelline. Jak mogę go tak skreślać skoro dopiero co go kupiłam? Używałam go przez ostatnie 2 tygodnie i już nadaje się do kosza. Końcówka się wygina, trzeba mocno dociskać żeby narysować cokolwiek. A nawet jeśli już coś uda mi się namalować to w ciągu dnia odbija się na powiece, ściera i blaknie. Bubel przez duże B. 



A Wy odkryłyście coś nowego w tym miesiącu?
Pozdrawiam A. 









4 komentarze:

  1. Czaję się na ten pędzel hakuro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto go mieć, bo pracuje się nim cudownie :)

      Usuń
  2. Lubię paletkę naturally yours ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 3 paletki od Zoeva, ale ta zdecydowanie jest najlepsza :)

      Usuń