czwartek, 21 maja 2015

Bobbi Brown Mini Must Haves Kit

Zapraszam na recenzję boxa od Bobbi Brown


Hej! W marcu kupiłam nowego boxa od Bobbi Brown. Przyznaję, że nie miałam wcześniej styczności z ta firma, więc stwierdziłam czemu nie spróbować. Takie boxy to fajne rozwiązanie, jeżeli ktoś sprawdzić jakość danej marki, albo przetestować konkretne produkty. Niestety zawartość zestawu jest nam z góry narzucona, tak samo odcienie. No kiepskawo trochę, ale kosmetyczne chciejstwo było silniejsze.

Oto co zawiera zestaw: 
Crystal Lip Gloss (7 ml), Smokey Eye Mascara (3 ml), Mini Pot Rouge Pale Pink (1,7 g), BB Cream w odcieniu Medium (15 ml), Long-Wear Cream Shadow Stick Sand Dune (0,9 g), Soothing Cleansing Oil (30 ml) oraz czarna kosmetyczka.



Sama kosmetyczka jest bardzo solidnie wykonana i zabieram ją ze sobą na każdy wyjazd. 

Zacznę od kremu BB w odcieniu Medium. Nie mam pojęcia jaki on jest, ponieważ go sprzedałam. Jestem totalnym bladziochem i ubolewam nad tym, że w boxach i próbkach zawsze muszą dawać podkłady/kremy BB w odcieniu medium :( 




Cień w kremie o pięknym kolorze Sand Dune . Mi bardzo pasują brązy, więc jestem z niego zadowolona. Ale co do trwałości to szczerze powiedziawszy spodziewałam się czegoś lepszego. Myślę, że color tatoo z Maybelline trzyma się na moich powiekach lepiej niż cień od Bobbi Brown. Wytrzymuje 8 godzin na powiece, ale później zaczyna się już wycierać i zbierać w załamaniach.



Tusz do rzęs Smokey Eye. Jest to przyzwoity tusz, ładnie wydłuża i delikatnie pogrubia. Nie skleja rzęs, ani się nie osypuje. Nie uzyskamy nim jednak efektu firanek. Ot, zwykły tusz. 


Kolejny produkt, który mi się nie przyda. Myślałam, że w końcu przekonam się do błyszczyków, ale jednak nie. Skleja usta, chociaż przyznaję, że mniej niż te drogeryjne błyszczyki. Może jeszcze go jakoś zużyję przez lato. Można z nim fajnie podziałać dając matową pomadkę pod spód. 



Róż który możemy stosować na policzki oraz do ust. Odcień Pale Pink jest bardzo fajny, ponieważ daje naturalny efekt. Osobiście nie lubię róży w kremie, ale produkt trzyma się cały dzień na skórze, więc jakoś musimy się w końcu polubić. 


Olejek do demakijażu. Myślałam, że będzie totalna porażką, a okazał się najlepszym produktem z całego zestawu. Zmywa dosłownie wszystko z twarzy. Stosuję go ciągle od marca i stan mojej skóry diametralnie się polepszył. Fajnie nawilża i jednocześnie usuwa zanieczyszczenia. Później trzeba go jeszcze zmyć wodą, ale ja używam do tego gąbeczki i pianki oczyszczającej. Producent napisał, że nadaje się do demakijażu oczu, ale zdecydowanie odradzam. Olejek dostaje się do oczu i widzimy same plamy, a ciężko go wypłukać. Jest to jedyny produkt z całego zestawu, który kupię ponownie :)

Podsumowanie:
Crystal Lip Gloss (7 ml), 15ml - 100zł
Smokey Eye Mascara (3 ml), 6ml - 120zł
Mini Pot Rouge Pale Pink (1,7 g), 3,7g - 120zł
 BB Cream w odcieniu Medium (15 ml), 40ml - 179zł
 Long-Wear Cream Shadow Stick Sand Dune (0,9 g), 1,6g - 125zł
 Soothing Cleansing Oil (30 ml), 200ml - 195zł
 czarna kosmetyczka.

Sam box kosztował 149 zł w Douglasie. Myślę, że jak za taką cenę to i tak się opłaca :)

Pozdrawiam A.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz