wtorek, 21 kwietnia 2015

Promocja w Drogerii Natura

Najnowsza promocja w drogeriach Natura. Czy warto?

Od wczoraj ważna jest nowa oferta w Drogeriach Natura, -40% na kosmetyki do makijażu. Niby wszystko fajnie, ale trzeba kupić min. 2 produkty. Ponadto na ich oficjalnej stronie na fcb drogeria napisała, że w promocji biorą udział WSZYSTKIE produkty z szaf makijażowych. Natomiast w sklepie dowiadujemy się, że na lakiery i niektóre produkty w promocji zniżki nie otrzymamy. Jakby tego było mało ceny niektórych produktów zostały niemal o połowę zawyżone! Kamuflaż z Catrice, który normalnie kosztuje 14,99 nagle zaczął kosztować 23,99. Drogeria tłumaczy się błędem technicznym i przeprasza, ale jakoś tak im nie wierzę. Pracownicy nie znają regulaminu promocji i wprowadzają w błąd. Pomimo tych wszystkich przeszkód udało mi się upolować 3 rzeczy, które chciałam :) W przyszłym tygodniu rozpoczyna się większa obniżka w Rossmannie, więc lepiej się wstrzymać i tam coś kupić. Ja niestety nie będę miała raczej takie możliwości :(



To co mnie najbardziej denerwuje w tego typu promocjach to ludzie. Nie otwieraj pełnowartościowego produktu skoro masz testery... Czy Pani w cukierni nadgryza ci bułkę zanim ją sprzeda? Nie, więc też nie napoczynaj produktu, który kupi później ktoś inny. Nikt nie chce wyschniętego tuszu, ani pudru z odciskiem twoich linii papilarnych.
Właśnie dlatego staram się zawsze prosić personel o świeżo wyjęte produkty. Tak samo było dzisiaj. O ile z pudrem nie miałam problemów, bo był zaklejony, tak z tuszem i eyeliner miałam problem. Eyeliner zaryzykowałam wziąć z półki, bo i tak go szybko zużyję, a nie wyglądał na macany. Niestety tusz to już całkiem inna bajka. Poprosiłam ekspedientkę o nowy tusz, ponieważ podejrzewałam, że ten który jest wystawiony mógł być otwierany. Pani nie rozumiała dlaczego proszę o coś takiego, bo przecież to są normalne wystawione produkty na sprzedaż. Mimo wszystko nadal nalegałam na wyjęcie z szafki nowego. Pani z miną cierpiętnicy wyciągnęła mi nowy tusz <jupi>. Jeszcze chwilkę pooglądałam sobie cienie z Kobo, a w tym czasie inna ekspedientka obok, ochoczo otwierała klientce wszystkie tusze żeby pokazać jak wyglądają szczoteczki. Nieotwierane tusze... taaaaaa....

2 komentarze: