sobota, 28 lutego 2015

Test korektorów


Jeżeli jesteście ciekawe, który korektor okazał się najlepszy to zapraszam do dalszej części posta.




1. Wysłużony korektor firmy Helan.

Oto co nam obiecuje producent: Bardzo lekka, kremowa konsystencja pozwala ukryć drobne niedoskonałości skóry, rozjaśnia cienie pod oczami, dając wrażenie rozjaśnienia i promienności cery oraz transparentne wykończenie. Praktyczną innowacją preparatu jest użycie multi-refrakcyjnych drobin, które intensyfikują odbicie światła. Zjawisko to powoduje, że korektor ten jest idealny do redukcji objawów starzenia , zmniejszania widoczność cieni pod oczami, przebarwień i niedoskonałości skóry w sposób naturalny.

U mnie ten korektor się fajnie sprawdził. Ma średnie krycie, ale poradzi sobie z mniejszymi cieniami pod oczami. Kolor fajnie stapia się ze skórą i delikatnie rozjaśnia okolicę oka. Utrzymuje się ok. 4 godzin bez poprawek. Minusem jest dostępność, ponieważ dostaniemy go tylko on-line lub w salonach kosmetycznych. Występuje tylko w jednym! odcieniu. Cena: ok. 70 zł. 

2. Maybelline Affinitone 
Bardzo lubię ten korektor, bo jest leciutki. Ma fajną konsystencję, nie wchodzi w załamania powieki, nie wysusza. Krycie ma raczej słabe, ale mniejsze cienie potrafi zamaskować. Mam go w odcieniu najjaśniejszym. Cena ok. 24 zł.  

3. Manhattan, Wake Up Concealer
Najgorszy korektor jaki miałam. W ogóle nie kryje, wysusza skórę i wchodzi w każde załamanie. Jedyny plus, że fajnie rozświetla. Zdecydowanie go odradzam. U mnie w ogóle się nie sprawdził i wylądował w koszu. Cena ok. 20 zł.

4. Kamuflaż Catrice
Według mnie nie nadaje się pod oczy. Jest ciężki i może wysuszać skórę. Krycie ma świetne, więc sprawdzi się przy tuszowaniu niedoskonałości cery. Posiadam odcień najjaśniejszy. Cena ok. 12 zł.


5. TheBalm, Time Balm
Dziś lub jutro wstawię jego osobną recenzję. Zasłużył na to :) 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz